Polska, Rydzewo
żegnaj Kasperku!
2 lipca 2004; 482 przebytych kilometrów

Mazury pożegnały nas niezłą ulewą. I to przed samym Rydzewem.
Sterowałam jeszcze trochę przez kanały i potem na jeziorze. Super sprawa, chciałabym robić to tak dobrze jak Marcin albo Michał. Tylko że oni pływają co roku.
Kasperek umyty i oddany panu. Smutno mi trochę żegnać się z moją pierwszą łódeczką. Na pamiątkę będą fotki.
Przejeżdżamy samochodem przez wiele miejsc, przez które przepływaliśmy łódką. Widzieliśmy z góry kanały, 'nasze' jeziora, Mikołajki.
Zatrzymaliśmy się obok przepięknego pola pełnego maków. Brak mi słów, aby opisać to piękno. Tak mógłby wyglądać raj.